A new recording (2003) by Andrzej Karpinski, one of the founders of experimental Polish group Reportaz, active in the '80's (their LP 'Up the River' was the 5th release on our 'Points East' label). Percussionist Karpinski wrote the music and texts and designed, he says, a special set of instruments in order to play drums and the rest simultaneously - so that this is effectively a performance piece. The rest has to include recorded instruments or samples (many keyboards, electronics, bassoon) because this sounds very much like a band recording and is full of sound, depth and detail. Slowish tempi, long developments, moody, powerful, dark, highly structured and with many open, atmospheric stretches. A bit synthesised in places and with a lot of real time processing, this represents a great deal of thought and problem solving. Some interesting drum sounds too. A careful piece of work, impressively realised. Comes in a very sturdy 3 fold packaging, all in Polish but with a booklet containing all the texts in English. And row of corporate logos. A story there. Limited, numbered edition of 500.
5 stycznia 2004r.
Gazeta Wyborcza - Poznań (nr 3.4517)
Tomasz Janas
Dwie nowe płyty zespołu Reportaż Tomasz Janas Reportaż "Muzyka do tańca" i "Gulasz z serc". Wyd. Reportaż, 2003
Pisałem w ubiegłym roku z wielką radością o tym, że powrócił do życia koncertowego zespół Reportaż. Ta formacja, o której bez wątpliwości można mówić jako o jednej z legend polskiej awangardy i undergroundu, to dziś jednoosobowy zespół Andrzeja Karpińskiego. Dla sympatyków tego artysty i jego grupy, a także dla wielbicieli mądrych i ważnych muzycznych eksperymentów mamy kolejne dobre wiadomości. Reportaż nie tylko koncertuje, ale również nagrywa. Przed kilkoma tygodniami ukazały się bodaj równocześnie dwie nowe płyty tej formacji: "Muzyka do tańca" oraz "Gulasz z serc". Karpiński już przed laty wysoko postawił poprzeczkę. Reportaż był zawsze symbolem nie tylko muzyki "innej", odwołującej się do dziedzictwa awangardy. Oznaczał również twórczość na najwyższym poziomie - w sensie koncepcyjnym, muzycznym, wykonawczym, intelektualnym. Z radością stwierdzam, że dzisiejsza samotna twórczość lidera znakomicie wpisuje się we wcześniejsze dokonania jego i jego kolegów z grupy. Reportaż nadal mówi ważnym głosem - zarówno w sensie estetycznym, jak i artystycznym. Że nie jest to głos powszechnie słyszany? Może to lepiej, jeśli zważyć na to, czego słucha się dziś powszechnie... Zresztą o ile wiem, również sam Karpiński woli trafiać ze swymi dokonaniami do (choćby nielicznych) ludzi, dla których będą one ważne, niż odnosić tak zwane sceniczne sukcesy. Dwie płyty, o których tu mowa, nieco różnią się od siebie. Ma to związek m.in. z przeznaczeniem konkretnych utworów. Płytę "Muzyka do tańca" wypełniają kompozycje, które powstały m.in. z myślą o spektaklu Polskiego Teatru Tańca "Gra I. Czas". Tytuł płyty jednak nie do końca współgra z zawartością. Nie mamy tu bowiem skocznych, tanecznych melodii "dla każdego" - raczej dość introwertyczną muzykę z pogranicza eksperymentu, napisaną na preparowaną perkusję i głos. Rytmicznym i elektronicznym peregrynacjom towarzyszą w pięciu utworach napisane przez Karpińskiego teksty. Niezależnie od wcześniejszego przeznaczenia, muzyka zawarta na tej płycie tworzy zamkniętą, autonomiczną całość. Karpiński inspiruje się dokonaniami m.in. Chrisa Cutlera, jednak w każdym momencie pozostaje wiarygodny. Mówi przy tym językiem trudnym, ale jakże fascynującym. Druga płyta to "Gulasz z serc", a więc studyjna wersja programu prezentowanego już przez Reportaż podczas koncertów. Celowo pada tu słowo program, gdyż "Gulasz z serc" to nie przypadkowy zbiór utworów, ale przemyślana, logicznie skonstruowana całość. To pozbawiona ozdobników opowieść o naszej współczesności, o powszechnej homogenizacji, o kiepskiej kondycji zbiorowości ludzkiej, która skutecznie osacza wrażliwe jednostki, o dzisiejszym ubóstwie duchowym i kulturalnym. Przyczyniają się do niego i rządzący, i media, i "zwyczajni" ludzie bawiący na plaży. Ta ważna narracyjna opowieść wprowadzona zostaje znów w dźwiękowy świat preparowanej perkusji i elektroniki. Wspomnieć trzeba także o przepięknej edycji obu płyt. Wydane zostały w pieczołowicie przygotowanych rozkładanych kartonikach, bez użycia plastiku, ze specjalną kieszonką na krążek. Obie ukazały się w nakładzie 500 ręcznie numerowanych egzemplarzy. Trudno będzie kupić je w sklepie, najprędzej można znaleźć obie na internetowej stronie www.terra.pl Warto!
Muzyka do spektaklu I.PASIŃSKIEJ – "Gra I .Czas" w wykonaniu Polskiego Teatru Tańca z Poznania. Nowa elektryczna muzyka kameralna oparta o rytm , hipnotyczny, mistyczny, regularny, nieregularny..... . Przestrzenie, zaduma, tajemnicze historie, wiele namiętności, melancholijne zagadkowe wędrówki............ Perkusja, prepar, elektronika.
To jest oficjalna strona grupy Reportaż.Wykorzystywanie, bez zgody autorów, zamieszczonych tutaj, chronionych prawnie tekstów, ilustracji, zdjęć i dźwięków będzie przestępstwem !!!