(GPS) Global Position System
nie pytaj o mnie jeśli mnie lubisz
określ siebie najpierw
jeśli chcesz żyć wśród ludzi
znajdź własne proporcje
jak mawiał tata
niech towarzyszy ci przez lata prawda ta
żaden Aleksander nie musi być święty
ani tam żaden, żeby być Wielkim
władza to wysokość
filozof głębokość
ty to odrębność
a atleta szerokość
znajdź więc swe przymioty
kapitał na długie lata
współrzędne położenia
w krótkiej historii Wszechświata
Kultura sprytu
Resztki popytu
w systemie społecznym
w systemie pięknym
lecz nieskutecznym
dają nadzieję przeżycia mniejszości
niesprawiedliwie godnej przytycia
mniejszości głupiej, wstydu planety
żadnych reprezentantów ludzkości
Jeśli więc nie ma innego życia
i rzeczywistość ta
jest jedynie nam znana
bądźmy sprytniejsi od dobrobytu
od wiary w bogów, od wiary w szatana...
przestańmy patrzeć w fikcyjny horyzont
oddalający się w miarę zbliżania
Nietakt
nie lubię sponsorów - władców nastrojów
ich szlachetności protezy
zależeć od ich humorów
o nie
nie, nie!
wolę trochę poczekać
w tym czasie śpiewać dla Ciebie
nie muszą mnie słyszeć wszyscy
lub wszystkie ptaki na niebie
nie lubię sponsorów - sukcesu profesorów
pijawek prawdziwych wzruszeń
ja być zależnym nie chcę
nie muszę
muszę tylko koniecznie
być w tak zwanym niebie
chociaż żyć chcę wiecznie
...dla Ciebie
choćby dla Ciebie
Przeprowadzka
szafa dwuletnia
fikus trzy razy przesadzany
trzy narty i sześć gór od pidżamy
lalka w stroju ludowym (bez oka)
samochodzik puszczany
stół, cztery krzesła
dwa tapczany
kosz na brudy, dywan
i skrzynka z narzędziami
słownik wyrazów obcych
“Potop” część trzecia
pięć kaset z videoklipami
dopychanie
cztery kawy
samochód załadowany
A Move
Two year old closet
A fichus transplanted three times
Three skis and six mountains of pajamas
A doll in folk costume (without one eye)
A little wind-up car
A table, 4 chairs
2 couches
A laundry basket, a rug
And a tool box
A dictionary of foreign phrases
The third section of “Potop”
5 tapes of video clips
Pushing everything in
4cups of coffee
The car’s been packed
Refleksja druga
Gdy pełza normalność od wiatru schroniona
w wąskiej szczelince prawdy
kilku osobników-plemników planety
wyznaczy dalsze działania
jeśli gospodarka jest słuszna
a garmażerka dzisiejsza
demokracyja jedyna
a prokreacja konieczna
jeśli publiczność jest liczna
a artysta jeden, to...
dwa razy dwa jest siedem!
Śnią mi się różne cuda
śnią mi się różne cuda
że jestem dobrze wychowany
i nauczony ogłady
przez to w ogóle nie jestem znany
naśladowany i podziwiany
dziś bowiem w modzie jest Big Ego
brak formy, brak treści
trędy do niczego
tylko raz, gdy puściły mi nerwy
zacząłem bluźnić i krzyczeć
zacząłem prawie wyć
znajomi byli w zachwycie
ja żyję w świecie niuansów
proporcji i konsonansów
żyję wśród nocnej ciszy
a śpię w biały dzień
ważne jest, żeby wieczorem zimowym
ciepło, rzeczowo toczyć rozmowy
przy ogniu z kominka i tytoniu woni
o sztuce również, przecież to nie boli
w obliczu trędów miasta
nikt nie czeka na mnie
bo obojętne mi jest na przykład
czy tramwaje kursują regularnie