wstecz / backwards

teksty / lyrics 1988r.:

 

Andrzej Karpiński (teksty wybrane) 1988r.

 

 

Przyśpieszony

 

Obudził mnie, choć na stojąco spałem
przesadnie szeleścił papierkiem
po angielskim cukierku
ja go gdzieś widziałem
przez dwadzieściz trzy stacje
opowiadał mi
o swej wycieczce do Londynu
wysłuchałem...
potem znów spałem
Czy możesz mieć lepiej ode mnie
skoro mieszkasz w tym samym wieżowcu?
czy możesz mieć lepsze miejsce,
skoro razem jedziemy w tym tłoku?
Czy możesz coś kupić lepszego
skoro razem jesteśmy w tym sklepie?
Czy możesz mnie czymś zaskoczyć
skoro co dzień widzimy się w pracy?
Dlaczego małe
się Tobie wielkim wydaje?
jak mucha w skali, nie do doścignięcia
dlaczego w tłoku czekoladę jesz
a jak ktoś czyta coś, to cię skręca?
Dlaczego tyle opowiadasz mi
i chcesz zrobić wrażenie?
Przecież ptaszki widzą nas jako sztuki dwie
a nie jako mnie i Ciebie.
Wreszcie coś widzę trochę na dłużej
dom samotny, już tak szaro
taki syf nagle uderzył od słabego papierosa
i wczorajszy dezodorant zwyciężony potem
już jest więcej domków
mignęła z dzieckiem kobieta
chyba jej tam smutno, takie małe zaludnienie
ale widać, że wie swoje
dzieci cieszą się i podskakują.
Las.
A tutaj przepełnienie.
Ten z tą czekoladą zasnął (nie przyzwyczajony)
Tunel...
błona się zerwała
A tu kiedyś byłem, o tam, ocho, ten wiatrak
już daleko jestem, trzeba wracać
chciałbym teraz na globusie sobie się pokazać
mógłbym zjechać na paznokciu
prosto do Poznania
Konduktor!
(drzwi nie może rozsunąć)
teraz wszedł, narobił wiatru
nuci:
tandarandan din diri di
di di taran ddin
przeszedł w moll:
tindirindin taran din
tarandan tanda rrin
beknął... i kasuje
Ale dlaczego nie wolno piać na bilecie?
A widział Pan, żeby ktoś pisał?
Ale dlaczego nie wolno?
A widział Pan, żeby...?
Ale dlaczego?
A widział...?
Głupi!!!
Dowód proszę!
Teraz szarpnęło.
Pociąg to jest to, czego szukałem.

 

 

Kolejna Północ

 

Przecież to żyje. Wprawdzie to dźwięki,
ale jak prawdziwe.
Chociaż umiem, nigdy nie chciałem oszukiwać
(przecinek musi być, żeby było prawidłowo)
bez piwa też umiem, ale się boję
(O! Teraz ten rytm)
brakuje mi chyba odwagi
ludzie boją się prawdy
to wszystko trzeba inaczej
jestem w słuchawkach, spojrzałem w telewizor
Jezu, jakie to kłamstwo
oni nas oszukują
to przecież widać, że zmontowane
i już wczoraj nagrane
a my się silimy na cuda
jak porównam z tym, co słychać w słuchawkach
...straszne
wypruwanie flaków i pomysłów
a to trzeba prymitywu, żeby zadowolić
(czy jest ktoś, oprócz niej, kto o tym wie?)
ja kocham Cię
również za ratunek przed samotnością
byłem siku i patrzyłem w lustro
taki zgięty jak flaming
o Boże!
Co tam w środku może być?!

 

Zamykam oczy niekiedy

 

Ach, wie Pani... zamykam oczy niekiedy
kupię sobie raz to ptasie mleczko
w końcu niedługo i tak umrę
Następny!
wie Pani, wczoraj mówili
że wynaleziono to lekarstwo
będzie już za dwa lata
Teraz leżę koło Jabłońskich
Czy ktoś mnie słyszy?
Bo moje oczy na zawsze...

 

 

Ktoś ?

 

Dlaczego nie jestem obojętny

komuś, kto splunął, kiedy wchodzę?

Dlaczego gdziekolwiek stanę

mówi, że stoję mu na drodze?

Dlaczego podbiegając,

żeby mnie przesunąć

na własnym guglu się poślizgnął

i upadł przede mną oburącz?

 

 

 

Etat i nuda

 

Ciągle siedziała okrakiem

o kobiecości mówiła

a mnie mdli

przesypałem herbatę

do lepszego pudełka

żeby się wygłupiła

zasłużyła

rękami długimi od machlojek

podnosiła czasami głowę

naciągając niemłodą już szyję

normalnie, mówię Wam,

udawała, że żyje

a mnie jeszcze bardziej mdli

tępota w kolorze rdzy

i dwukrotny hejnał

 

 

 

Wszyscy razem

 

Jak to wszystko podzielimy?

W miarę równo, po połowie

to wam starczy, resztę biorę

pięć tysięcy, trzysta dziesięć

a papiery wartościowe?

Pomieszane,

poplątane

Kto to stworzył lub wymyślił?

Jeszcze tamci tutaj przyszli

Jak to wszystko podzielimy?

W miarę równo po połowie

to wam starczy, resztę biorę...

"WSZYSCY RAZEM" olej, drewno (110cm x 80cm) - Andrzej Karpiński `88

 

 

 

Tak się małpy łapie

 

A zawsze Tobie mówiłem:

Nie wchodź tam!

To tylko brama

tak ładnie wygląda

to jest zrobione już tak

żebyś przegrał

zawsze żyliśmy wśród chamstwa

lecz Ty naiwny byłeś

nie widziałeś

za pozorną ciszą podstępu

że to wszystko

trzyma się razem

przez kłamstwo i fałsz

że na komplementach

też ktoś robi interes

że coś jest tym, czym nie jest...

 

 

 

Amen

 

Dziś można liczyć

tylko na biednych

moi przyjaciele

nasiąknęli wulgaryzmem

zawieszeni w poszukiwaniu

bezpiecznej sytuacji

to jest gdzieś

między sercem a wyobraźnią

przecież

a oni myślą, że każdy

ma swoją główną wygraną

zbliża się wojna argumentów

 

 

 

Jest tu kto?

 

Skądś jednak ten syf

musi się brać

a tolerancyjny

nie będę tak jak Ziemia

słaboty w grupie

przestają się bać

lecz

nic się nadal nie zmienia

tylko wpajają

swym dziecią idee

a one w przyszłości

będą żałować:

Silny nigdy pierwszy nie bije!

Szczęśliwy nie zakłóca spokoju!

Więc jeśli wiesz

że przeciętny jesteś

spróbuj czuć się szczęśliwym

bo umrzesz

z  potrzeby, z pragnienia

załóż też lakierki

i golf elastyczny

odejmij sobie jak najwięcej

potem idź sprawdzić

czy przyjaciół masz

jak najprędzej, jak najprędzej...

 

 

 

To jest oficjalna strona grupy Reportaż.Wykorzystywanie, bez zgody autorów, zamieszczonych tutaj, chronionych prawnie tekstów, ilustracji, zdjęć i dźwięków będzie przestępstwem !!!